Nowe przepisy

W Londynie jest rzeźba sera Beyoncé

W Londynie jest rzeźba sera Beyoncé


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Dzieło sztuki wykonane jest z łagodnego sera Cheddar

Królowa Popu zawładnęła nawet serowym światem dzięki tej nowej rzeźbie.

Jeśli z jakiegoś powodu kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wyglądałaby rzeźba serowa Beyoncé, nie musisz się już zastanawiać — rzeźbiarz David Bradley został powołany do stworzenia 45-funtowego modelu sera celebryty na festiwal jedzenia i wina w Londyn w ten weekend.

„Brie-oncé”, który powstał na Festiwal Sera i Wina w East Village, przedstawiał zdjęcie z ogłoszenia gwiazdy w lutym, że ona i jej mąż Jay-Z spodziewają się bliźniaków. Telegraf zgłoszone. Bradley współpracował z eksperymentalną firmą zajmującą się imprezami kulinarnymi i napojami The Robin Collective oraz rzeźbiarką kulinarną Jacqui Kelly, aby stworzyć rzeźbę w 28 godzin.

Festiwal Sera i Wina w East Village to wydarzenie niebiletowane która ma miejsce do 2 kwietnia.


Artysta kulinarny tworzy Brie-oncé @Beyonce przed mistrzostwami East Village E20 Cheese Carving Championships w najbliższą sobotę! https://t.co/Qd8WNeAW5j pic.twitter.com/pdEbicfkHH

— East Village London (@EastVillageLDN) 30 marca 2017 r.

Chociaż Beyoncé nie ma własnej linii sera (o której wiemy), gwiazda jest powiązana z WTRMLN WTR, który niedawno zadebiutowały trzy nowe smaki wyłącznie dla Whole Foods.


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tygodniową przerwę od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut do mocnej urody”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajek, ryb lub makaronu, sera lub owoców – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji sugestii na kanapki, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub wsadzić do ciasta, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, by zrobić marynatę z tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, która miała jeszcze za kilka lat sławę jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tygodniową przerwę od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut do mocnej urody”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan.„Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera.„A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy.Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajek, ryb lub makaronu, sera lub owoców – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, by zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je piekielnie, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, która miała jeszcze za kilka lat sławę jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tygodniową przerwę od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut do mocnej urody”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe w zmiażdżonym czarnym pieprzu, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, by zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je piekielnie, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Zawiera około 350 „przepisów”, które można wykonać szybko, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji sugestii na kanapki, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe w zmiażdżonym czarnym pieprzu, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, by zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je piekielnie, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Zawiera około 350 „przepisów”, które można wykonać szybko, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji sugestii na kanapki, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe w zmiażdżonym czarnym pieprzu, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, by zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je piekielnie, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Zawiera około 350 „przepisów”, które można wykonać szybko, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji sugestii na kanapki, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe w zmiażdżonym czarnym pieprzu, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, by zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je piekielnie, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Zawiera około 350 „przepisów”, które można wykonać szybko, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji sugestii na kanapki, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiałem gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć przy sobie Nigela i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić.Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Przepisy kulinarne z Real Fast Food to jak mieć u boku Nigela Slatera

Pewnego dnia w 1992 roku zadzwonił telefon do Books for Cooks, słynnej specjalistycznej księgarni w londyńskim Notting Hill. Odpowiedziała na to Clarissa Dickson Wright, a potem jeszcze kilka lat od znalezienia sławy jako jedna z Grubych Dam. Dzwoniący, który się nie ujawnił, chciał wiedzieć, czy ma kopie nowo opublikowanego Prawdziwe fast foody przez Nigela Slatera. „A Clarissa właśnie zachwyciła mnie telefonem i powiedziała mi, że to cudowna książka” – mówi teraz Nigel. „Wtedy wiedziałem, że wszystko będzie dobrze”.

To pyszne, choć znajome niedopowiedzenie ze strony Nigela (nie oczekujcie tu formalności nazwiska dziennikarza, jest on zarówno przyjacielem, jak i kolegą). Prawdziwe fast foody nie był głównym tytułem książek o pingwinach. Została wydana przy tak napiętym budżecie, że nie ma zdjęć. A jednak szybko stał się tak ogromnym sukcesem, że przedstawiciele handlowi musieli jeździć po księgarniach zaopatrując księgarnie egzemplarzami, które nosili w bagażniku.

Prawie trzy dekady później pozostaje w druku i nie bez powodu. Niektóre książki kucharskie dają wgląd w specyficzną kulturę. Inni drążą zestaw technik i metod. A potem jest Prawdziwe fast foody, który wprowadził światu szczególny głos i wrażliwość na nieskończenie zachęcające podejście nie do tępej mechaniki gotowania, ale do radości z jedzenia i dobrego życia. Faluje dobrym smakiem. Dobry gust Nigela. Prawdziwe fast foody zawsze miał znaleźć się w tej serii. Musieliśmy tylko poczekać, aż autor zrobi sobie tydzień wolnego od regularnego felietonu. „To taka hojna książka”, mówi Nigella Lawson, współautorka artykułów kulinarnych, „ponieważ pozwala czytelnikowi zrozumieć, na czym polega gotowanie. Wyjaśnia, które bity mają znaczenie, a które nie. Można z tego gotować przez całe życie.

Na początku lat 90. Nigel pracował jako stylista żywności przy sesjach reklamowych. Na marginesie pisał to, co określa jako „rozszerzone przepisy na podpisy pod zdjęciami” dla nowo wydanego magazynu Marie Claire. „Byli czymś więcej”, mówi Louise Haines, która została jego redaktorką w Penguin Books i która trzy dekady później pozostaje jego redaktorką. „Złapałem się na wycinaniu tych wszystkich przepisów na własny użytek i nagle pomyślałem, że to coś znaczy. Było wiele genialnych pomysłów”. Napisała do niego, proponując książkę. „I odpisałem”, mówi Nigel, „dziękuję, ale nie sądzę, żebym mógł napisać książkę”.

„Było 30 minut na mocny urok”: kotlety wieprzowe

Haines wytrwał. Spotkali się na lunchu i opracowali plan. „Chciała książki, która umożliwiłaby jej zdobycie jedzenia na stole z tego, co było w jej szafkach, bez dużego sklepu” — wspomina Nigel. I tak zabrał się do pracy. Możemy teraz przyjąć za pewnik zdolność Nigela do pisania tak, jakby mówił do nas i tylko do nas. Ten głos był w pełni uformowany od samego początku. „Kiedy wysyłał mi rozdziały, z przyjemnością odkryłem, że pisał jak anioł” — mówi Haines.

We wstępie zapowiada, że ​​„nie zawiera skomplikowanych procedur, nie ma kłopotów z afektowanymi aranżacjami na przewymiarowanych talerzach i bez efektownych dekoracji”. Ma około 350 „przepisów”, które można szybko wykonać, najlepiej w ciągu 30 minut. Umieściłem to słowo w cudzysłowie, ponieważ wiele z nich to mniej szczegółowe metody niż pomysły na to, co można zrobić, umieszczając ładne rzeczy w swoim towarzystwie.

„Intensywny i chrupiący”: udka z kurczaka tandoori

Jest ułożony według grup składników – jajka, ryby lub mięso makaronowe, ser lub owoce – z sugestiami pod każdym z nich. Niektórzy wydają się zaangażowani. Jest barwena z koprem włoskim i pernodem. Jest uroczo zatytułowany „zielona fasola, jajka w koszulce i fantazyjne liście” i bajecznie nazwany rumbledethumps, szkockie podejście do kolcannona. Jednak Prawdziwe fast foody jest również jedną z najlepszych kolekcji wystrojonych propozycji kanapek, jakie kiedykolwiek opublikowano. Jeśli można go zjeść między dwoma kawałkami chleba lub włożyć do baptyka, Nigel jest za tym wszystkim.

Zjedz kanapkę z pieczoną wieprzowiną na zimno z marynowanymi orzechami włoskimi i skwarkami. Albo kanapkę z paluszkami rybnymi. Lub jeden wypełniony pikantnym tuńczykiem (dużo cayenne, papryki i czosnku). Jego kanapka z bekonem „tak naprawdę działa tylko wtedy, gdy jesteś lekko pijany”. Instrukcje dotyczące masła z frytkami obejmują potrzebę taniego białego chleba i to, że „kanapka powinna ociekać masłem”. Zanim dojdziesz do kanapki z bananem – dodaj bekon, majonez i chutney z mango – czyta się mniej jak książkę kucharską, a bardziej jak podręcznik samopomocy, który prowadzi cię do najlepszego życia i obrażania konsekwencji.

Szef kuchni Skye Gyngell z restauracji Spring jest wielkim fanem. „Jest prawdopodobnie autorem kulinarnym, którego najbardziej podziwiam” – mówi. „Ma niesamowity dar tchnięcia życia i intymności w jedzenie”.

„Życie nie jest za krótkie”: nadziewane grzyby

Uwielbiam gotować sobie drogę przez wszystkie tytuły, które do tej pory pojawiły się w tej kolumnie, ale dotarcie do nich było szczególną radością Prawdziwe fast foody mieć Nigela u boku i wiedzieć, że nic nie zajęłoby mi zbyt wiele czasu i że, ponieważ wszystko jest takie luźne i wolne, nie mógłbym niczego schrzanić. Wydłubałem kotlety wieprzowe przez zmiażdżony czarny pieprz, usmażyłem je na maśle i oczyściłem patelnię brandy, czerwonym winem i bulionem drobiowym zgodnie z zaleceniami. To było 30 minut na mocne piękno. Zmiksowałam jogurt z przyprawami, aby zrobić marynatę fałszywą tandoori na udka z kurczaka i upiekłam je do cholery, aż stały się intensywne i chrupiące. Dzięki jego przepisowi na funghi ripieni odkryłem, że życie nie jest zbyt krótkie, by nadziewać grzyba, jeśli ten farsz zawiera smażoną cebulę, czosnek, solone anchois i bułkę tartą. Miskę napełniłam malinami (z mrożonych) przykryłam kołdrą z mascarpone i pudrem i wsunęłam pod rozgrzany grill. Będzie to mój nowy deser „czyż nie jestem mądry i nie ubieram się lekko” na kolację.

„Nie chciałbym myśleć, że ktoś niewolniczo ich przestrzega” – mówi Nigel o swoich przepisach na samym początku. Oraz: „Muszę przyznać, że rzadko cokolwiek mierzę”. Z drugiej strony ma standardy. Jest wielkim fanem białej lnianej serwetki i prostego białego talerza z brzegiem, aby utrzymać sos w środku. I nawet nie myśl o zbyt pomysłowym ustawieniu wazonu z kwiatami na stół. – Cóż, taki właśnie jestem, prawda? on mówi. W rzeczy samej. Prawdziwe fast foody doprowadziło do wielu rzeczy: wielu innych książek, programów telewizyjnych, międzynarodowej rzeszy fanów, a rok po publikacji oferty felietonów w tej gazecie. Ale przede wszystkim zaowocowało to radosnym gotowaniem i jedzeniem.

Real Fast Food Nigela Slatera jest publikowany przez Penguin. Kup za 9,99 GBP na Guardianbookshop.com


Obejrzyj wideo: Beyonce u0026 Jay-Z On The Run II Live At London Stadium 150618 (Lipiec 2022).


Uwagi:

  1. Maynor

    It is no more than conditionality

  2. Jaisen

    Przepraszam, ale myślę, że się mylisz. Mogę bronić swojej pozycji. Napisz do mnie na PW, porozmawiamy.

  3. Tilman

    Hmm ... każdy Abram ma swój własny program.

  4. Norville

    Dziękuję za pomoc w tym pytaniu. Na ciebie niezwykłe forum.

  5. Kendell

    Naprawdę i jak nie myślałem wcześniej



Napisać wiadomość